środa, 16 lipca 2014

Rozdział 3. *Elena*


Szczerze, pomyślałam że to Alec, Jane lub mama. Ale to nie byli oni to był Demetri z listem dla mnie. Nie chciałam go na razie czytać, bo dochodziła 5:30 -zakupy z mamą. Co czwartek jeździmy do miasta na większe zakupy o godz. 5:30 rano. W centrum jest wielki market prowadzony przez wampiry. Są tam ubrania, dodatki do domu, małe upominki i jakieś inne pierdoły. Jedzenia nie ma, bo po co?
Zeszłam na dół i zapukałam do pokoju mamy.
-Proszę...
-Mamo, kiedy wyjeżdżamy?- zapytałam wchodząc do pokoju.
-No wiesz, dzisiaj pojedziesz z Jane- odpowiedziała.
No nieee!
-Ale mamo, zawsze jeździmy razem i ...
-Dzisiaj nie dam rady, przepraszam!
-No dobrze, będę czekać na NIĄ w aucie...
Zamknęłam drzwi.
-Paa, bawcie się dobrze!- krzyknęła i dodała- A i kup sobie 3 staniki bo Jenna* zjadła...
Akurat wtedy przechodził obok mnie Alec i mój tata. Oddalili się śmiejąc.
-Mamoo... -jęknęłam
Wyszłam na dwór i wsiadłam do auta, była tam już Jane.
-Cześć! -Krzyknęła
Dziwne...
-Hej-odpowiedziałam i dodałam- jedziemy?
-Pewnie!
Podejrzanie. Była strasznie rozentuzjowana...
-nie jesteś na mnie zła? -zapytałam podejrzliwie.
-Nie! No co ty?! Już się pogodziłam...
Szybka jest.
-Ale za to -Dodała- też kogoś sobie znalazłam!
-Fajnie!
-Noo, bo wiesz dzisiaj do zamku przyjechał twój kolega- Hugo, no i tak wyszło że... -tu się zaczerwieniła.
-Zakochana para! HUGO I JANE! -zaczęłam śpiewać
-Haahaha- roześmiała się i dodała niepewnie- to co? Przyjaźń?
-Przyjaźń!
Jechałyśmy do marketu gdy Jane mnie Zatrzymała i powiedziała:
-Uważaj na Aleca, on chce cię złapać na...
-Naprawdę? -zdziwiłam się
Skinęła głową.
A ja głupia myślałam że on przypadkowo łapie mnie za tyłek...
-Dziękuję.
Idziemy do środka w ciszy.
-Chociaż wiesz co? Mi się podoba brat Hugo - Will... czy mam zerwać z Alecem? I ciekawe czy Will przyjechał razem z Hugo... hej może dzisiaj zrobimy sobie piżama-party? Wtedy porozmawiamy o chłopcach...
-Zgoda i odpowiedzi to tak i tak, przyjechał.
-Dobra wchodzimy.y

To były najlepsze zakupy w dziejach! Razem z Jane kupiłyśmy sobie łańcuszki z jedną połową serca pasującą do drugiej z napisem BFF oraz identyczne piżamy z Myszką Minnie. Oprócz tego 3 staniki, 2 pary spodni, 4 bluzki i japonki, bo jest lipiec.
Kupiliśmy dodatkowo sobie nawzajem prezent niespodziankę na pizama-party. Jane dostanie ode mnie wielkie serce, do powieszenia na ścianie, z naszym zdjęciem dzisiaj zrobionym w sklepie i napisem "Nie zapominaj o mnie! ".
Mam nadzieję że jej się spodoba! Wszystko pokazałam mamie i bardzo ucieszyła się z naszej nowej przyjaźni. Gdy przyszłam do pokoju przypomniałam sobie o liście. Zobaczyłam nadawcę -Will Stone.
O matko! Otworzę go dopiero przy Jane.
Myślę że do nas pasuje to hasło, z serialu: Siostry z przypadku, przyjaciółki z wyboru.
Chwilę później przyszedł do mnie...

~~KONKURS~~
1) Kto przyszedł do Eleny?
~~NAGRODA~~
Dedykowany wpis pamiętnika.

*Jenna-pies Eleny.

Podoba się? :D
`Jane

czwartek, 3 lipca 2014

Rozdział 2. *Elena*

Wpis dedykowany 
Izabelli 
Jawosriej 
Na początku sama nie wiedziałam kto się odezwał, ale po chwili z zarośli wyłoniła się ciemna postać w bląd włosach. Jane.
-Jane, proszę... -zaczął Alec ale siostra mu przerwała.
-Nie, nie dam ci spokoju.- powiedziała stanowczo i dodała- Czy chcesz z nią być?
Nie no zatkało mnie to, albo mnie urazi, albo mnie uszczęśliwi. Czuję się jak w jakimś teleturnieju- finałowe pytanie, główna wygrana....
-Czy nie możesz później...
-Nie!
Nieskończenie długa chwila.
-Tak chcę...yyy... jeżeli ona tego chce... - i spojrzał na mnie wyczekująco.
Juuuupi! Automatycznie się rozluźniłam.
Nawet nie wiem jak, oraz jak zdobyłam się na odwagę,, ale wspięłam się na palce i ucałowałam go w policzek.
-Chcę- powiedziałam prosto w twarz Jane.
-A więc ja was zostawiam- powiedziała przez zaciśnięte zęby-Dobranoc.
I pobiegła w stronę domu.
Przez chwilę przebiegła mi taka myśl: Można chodzić z 'bratem'? Ale zaraz zniknęła, bo Alec wziął mnie w objęcia i pocałował! W usta! Aaaaa!
Gdy oderwaliśmy się od siebie szepnął mi na ucho:
-Nie jest ci zimno?
Uśmiechnęłam się.
-Nie.
-Już mi się nie chce iść na polowanie.
-Mi też.- i mnie pocałował.
Spojrzałam na zegarek.
-Oj już dochodzi 3 nad ranem...
-Ooo...
-Wracajmy.
Droga powrotna okazała się dłuższa niż na początku. Była pełna czułości.
Gdy odprowadził mnie już pod mój pokój i powiedział ,, Dobranoc" dopiero sobie poszedł. Usiadłam na krześle i myślałam. Aż o 5 nad ranem ktoś zapukał do drzwi...

~~KONKURS~~
1) Kto zapukał do Eleny?
~~NAGODA ~~
Dedykowany wpis pamiętnika :)
`Jane