Wpis dedykowany
Izabelli
Jawosriej
Na początku sama nie wiedziałam kto się odezwał, ale po chwili z zarośli wyłoniła się ciemna postać w bląd włosach. Jane.
-Jane, proszę... -zaczął Alec ale siostra mu przerwała.
-Nie, nie dam ci spokoju.- powiedziała stanowczo i dodała- Czy chcesz z nią być?
Nie no zatkało mnie to, albo mnie urazi, albo mnie uszczęśliwi. Czuję się jak w jakimś teleturnieju- finałowe pytanie, główna wygrana....
-Czy nie możesz później...
-Nie!
Nieskończenie długa chwila.
-Tak chcę...yyy... jeżeli ona tego chce... - i spojrzał na mnie wyczekująco.
Juuuupi! Automatycznie się rozluźniłam.
Nawet nie wiem jak, oraz jak zdobyłam się na odwagę,, ale wspięłam się na palce i ucałowałam go w policzek.
-Chcę- powiedziałam prosto w twarz Jane.
-A więc ja was zostawiam- powiedziała przez zaciśnięte zęby-Dobranoc.
I pobiegła w stronę domu.
Przez chwilę przebiegła mi taka myśl: Można chodzić z 'bratem'? Ale zaraz zniknęła, bo Alec wziął mnie w objęcia i pocałował! W usta! Aaaaa!
Gdy oderwaliśmy się od siebie szepnął mi na ucho:
-Nie jest ci zimno?
Uśmiechnęłam się.
-Nie.
-Już mi się nie chce iść na polowanie.
-Mi też.- i mnie pocałował.
Spojrzałam na zegarek.
-Oj już dochodzi 3 nad ranem...
-Ooo...
-Wracajmy.
Droga powrotna okazała się dłuższa niż na początku. Była pełna czułości.
Gdy odprowadził mnie już pod mój pokój i powiedział ,, Dobranoc" dopiero sobie poszedł. Usiadłam na krześle i myślałam. Aż o 5 nad ranem ktoś zapukał do drzwi...
~~KONKURS~~
1) Kto zapukał do Eleny?
~~NAGODA ~~
Dedykowany wpis pamiętnika :)
`Jane
Rozdział cudowny!
OdpowiedzUsuńMyślę, że do Eleny zapukała Jane <3